czwartek, 15 grudnia 2016

Od Matt'a cd Amy

Uśmiechnąłem się do dziewczyny.
- To ja dziękuję - odparłem. - Na mnie czas, jutro rano w końcu do pracy - westchnąłem.
- Miłego wieczoru w takim razie - odparła.
- Dzięki, wzajemnie. - Wsiadłem do auta i jej pomachałem, po czym je uruchomiłem i odjechałem.
Jakieś trzydzieści minut później byłem w domu. Reszta wieczoru minęła mi spokojnie.

***

Następnego dnia wstałem o siódmej trzydzieści, miałem pół godziny, znów zaspałem. Zakląłem pod nosem i poszedłem jak najszybciej się ogarnąć. Wyszedłem z domu, nawet nie jedząc śniadania. Wychodząc z budynku pobiegłem w stronę auta, które na szczęście stało blisko. Jechałem szybko, aby się nie spóźnić. Koniec końców na miejscu byłem dwie po ósmej. Zdyszany wbiegłem do środka, nie było żadnego klienta, dla mnie dobrze. Harry zdążył już otworzyć i właśnie wyszedł z zaplecza przebrany.
- Znowu zaspałem - rzuciłem w jego stronę, po czym przecisnąłem się obok niego, aby zmienić strój.

*** 

Moja zmiana kończyła się za godzinę, w tych godzinach kawiarnia była najbardziej zapchana, ponieważ był poniedziałek i tak nie było źle. Spoglądając na klientów stojących w kolejce, na końcu ujrzałem Amy. Mimowolnie się uśmiechnąłem. 
Amy?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz