- To w takim razie nie musisz się tak bardzo śpieszyć - oznajmiłem.
- No, teraz nic mnie nie goni - zaśmiała się.
Gotową już herbatę postawiłem na stoliku, tuż przed nią.
- Dzięki - uśmiechnęła się.
- Proszę cię bardzo - odparłem. - Zaraz sprawdzę co się tam stało, że korek jest tak duży.
Wziąłem na kolana laptop, który leżał na kanapie, niedaleko mnie. Włączyłem urządzenie i już po chwili znalazłem to, co mnie interesowało.
- Zderzyło się kilka aut, jedna osoba nie żyje, cztery ranne, w szpitalu. No nieźle - powiedziałem unosząc delikatnie brwi.
- Wow, współczuję ich rodzinom - westchnęła.
- Nie nasz problem, tak szczerze mówiąc, nie powinniśmy się tym zamartwiać - wzruszyłem ramionami.
Wyłączyłem laptop i położyłem go na stoliku, a następnie opadłem na kanapę.
Amy?
poniedziałek, 9 stycznia 2017
niedziela, 8 stycznia 2017
Od Amy cd Matt'a
- Klucze zawsze uciekają -powiedziałam mijając chłopaka.
Weszłam do mieszkania. Przejechałam wzrokiem po mieszkaniu. Nie chciało mi się wierzyć, że mieszka tu sam facet. Zaśmiałam się sama do siebie.
- Co cię tak rozbawiło- zapytał.
- Właśnie uświadomiłam sobie jakich brudasów mam za braci. Zresztą masz większy porządek niż ja.
Matt zaśmiał się na to stwierdzenie. Ruszyłam za nim do salonu.
- Chcesz może coś do picia? -zapytał.
- Poproszę herbatę.
- Już się robi powiedział z uśmiechem i poszedł do kuchni.
Usiadłam na kanapie przyglądając się mieszkaniu. Nagle rozległ się dźwięk SMSa. Wyjęłam go szybko z torby. Okazało się, że była to wiadomość od Alexy'ego.
"Siostra, żaden z nas dziś nie wraca. Idziemy w misto, jutro szukaj nas w rowie :-*"
Zaśmiałam się, akurat gdy chłopak wrócił do salonu.
- Mój brat właśnie mnie poinformował, że mają zamiar zabalować. Jakbym była ich matką -zaśmiałam się.
Matt?
Weszłam do mieszkania. Przejechałam wzrokiem po mieszkaniu. Nie chciało mi się wierzyć, że mieszka tu sam facet. Zaśmiałam się sama do siebie.
- Co cię tak rozbawiło- zapytał.
- Właśnie uświadomiłam sobie jakich brudasów mam za braci. Zresztą masz większy porządek niż ja.
Matt zaśmiał się na to stwierdzenie. Ruszyłam za nim do salonu.
- Chcesz może coś do picia? -zapytał.
- Poproszę herbatę.
- Już się robi powiedział z uśmiechem i poszedł do kuchni.
Usiadłam na kanapie przyglądając się mieszkaniu. Nagle rozległ się dźwięk SMSa. Wyjęłam go szybko z torby. Okazało się, że była to wiadomość od Alexy'ego.
"Siostra, żaden z nas dziś nie wraca. Idziemy w misto, jutro szukaj nas w rowie :-*"
Zaśmiałam się, akurat gdy chłopak wrócił do salonu.
- Mój brat właśnie mnie poinformował, że mają zamiar zabalować. Jakbym była ich matką -zaśmiałam się.
Matt?
środa, 4 stycznia 2017
Od Matt'a cd Amy
Spojrzałem na nią, skłamałbym, mówiąc, że nie zdziwiła mnie swoimi słowami.
- Tak się składa, że nikt nie ma tego szczęścia - odparłem, skupiając wzrok na drodze.
- Żartujesz - zawołała rozbawiona.
- Nie, nie żartuję - zaśmiałem się głośno.
Ewidentnie zaskoczyłem dziewczynę tym co przed chwilą jej oznajmiłem. Chwilę później znów musiałem zatrzymać się na światłach, aby za moment znów ruszyć. Kilka minut później zaparkowałem pod blokiem, w którym mieszkałem.Wysiedliśmy z samochodu i poszliśmy w stronę wejścia. Weszliśmy do windy, która już po chwili ruszyła na siódme piętro. Stałem obok dziewczyny, przeglądającej się w lustrze na ścianie windy. Już po kilku sekundach winda otworzyła się, a my wyszliśmy na korytarz. Stanąłem przed drzwiami i zacząłem przeszukiwać kieszenie, aby znaleźć klucze.
- Nigdy nie mogę ich znaleźć - oznajmiłem, wywołując uśmiech na jej twarzy.
Gdy w końcu udało mi się otworzyć mieszkanie, przepuściłem dziewczynę w drzwiach i zaraz za nią wszedłem do środka.
Amy?
- Tak się składa, że nikt nie ma tego szczęścia - odparłem, skupiając wzrok na drodze.
- Żartujesz - zawołała rozbawiona.
- Nie, nie żartuję - zaśmiałem się głośno.
Ewidentnie zaskoczyłem dziewczynę tym co przed chwilą jej oznajmiłem. Chwilę później znów musiałem zatrzymać się na światłach, aby za moment znów ruszyć. Kilka minut później zaparkowałem pod blokiem, w którym mieszkałem.Wysiedliśmy z samochodu i poszliśmy w stronę wejścia. Weszliśmy do windy, która już po chwili ruszyła na siódme piętro. Stałem obok dziewczyny, przeglądającej się w lustrze na ścianie windy. Już po kilku sekundach winda otworzyła się, a my wyszliśmy na korytarz. Stanąłem przed drzwiami i zacząłem przeszukiwać kieszenie, aby znaleźć klucze.
- Nigdy nie mogę ich znaleźć - oznajmiłem, wywołując uśmiech na jej twarzy.
Gdy w końcu udało mi się otworzyć mieszkanie, przepuściłem dziewczynę w drzwiach i zaraz za nią wszedłem do środka.
Amy?
Od Amy cd Matt'a
Spojrzałam na długi korek przed nami. Nie wiadomo, kiedy skończą
sprzątać po wypadku, a jeśli będę musiała siedzieć jeszcze dłużej niż
potrzeba oszaleję.
- W takim razie, powinnam chyba pojechać do brata. Nie wiadomo ile się zejdzie, a ja naprawdę nie chcę się narzucać.
- Przestań, to żaden problem. Jeśli tylko masz ochotę to zapraszam.
- Na pewno nie będę przeszkadzać? -zapytałam patrząc na niego nieśmiało.
- Oczywiście, że nie - powiedział z uśmiechem.
- To może jednak przeczekajmy u ciebie.
Matt zawrócił samochód i ruszył do siebie. Siedziałam obserwując go w ciszy, kiedy ze skupieniem prowadził pojazd. Zabawnie marszczył czoło kiedy zastanawiał się nad czymś. Zerknął na mnie kątem oka i uśmiechnął się półgębkiem.
- Co się mi tak przyglądasz?
- Dżentelmen, uczynny, zabawny, stanowczy facet... i do tego przystojny. Twoja dziewczyna ma szczęście -powiedziałam uśmiechając się szeroko.
Matt?
- W takim razie, powinnam chyba pojechać do brata. Nie wiadomo ile się zejdzie, a ja naprawdę nie chcę się narzucać.
- Przestań, to żaden problem. Jeśli tylko masz ochotę to zapraszam.
- Na pewno nie będę przeszkadzać? -zapytałam patrząc na niego nieśmiało.
- Oczywiście, że nie - powiedział z uśmiechem.
- To może jednak przeczekajmy u ciebie.
Matt zawrócił samochód i ruszył do siebie. Siedziałam obserwując go w ciszy, kiedy ze skupieniem prowadził pojazd. Zabawnie marszczył czoło kiedy zastanawiał się nad czymś. Zerknął na mnie kątem oka i uśmiechnął się półgębkiem.
- Co się mi tak przyglądasz?
- Dżentelmen, uczynny, zabawny, stanowczy facet... i do tego przystojny. Twoja dziewczyna ma szczęście -powiedziałam uśmiechając się szeroko.
Matt?
Subskrybuj:
Posty (Atom)