środa, 14 grudnia 2016

Od Matt'a cd Amy

Spojrzałem na dziewczynę zatroskanym wzrokiem.
- Bardzo chętnie - uśmiechnąłem się. - Jesteś pewna, że wszystko dobrze? Często ci się to zdarza?
- Ostatnio tak, i tak wszystko dobrze - zaśmiała się.
- Może powinnaś iść z tym do lekarza? - spytałem
- Nie, sądzę, że to chwilowe - odparła i ruszyła w stronę wejścia do jednej z kawiarni.
Usiedliśmy przy małym stoliku i zamówiliśmy sobie po filiżance kawy.
- Zostawiłem niedaleko samochód, odwiozę cię, nie chcę żebyś po tym wracała sama - oznajmiłem.
- Nie trzeba, to naprawdę nic takiego - powiedziała starając się utwierdzić mnie w swoim przekonaniu.
- Nie darowałbym sobie, jakby ci się coś stało w drodze do domu, potraktuj to jako przysługę - uśmiechnąłem się.
- Niech ci będzie, jesteś uparty - prychnęła.
- Oj tam.
Rozkoszowaliśmy się swoimi gorącymi kawami, rozmawiając na wiele tematów. Gdy wypiliśmy na dworze było już ciemno, postanowiliśmy się zebrać. Jako, że mój samochód sał kilka ulic dalej musieliśmy tam dojść.
Amy?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz