Stanęłam na przeciwko chłopaka.
- Hej - powiedziałam z szerokim uśmiechem.
- Hej, fajnie, że przyszłaś -odrzekł.
- Fajnie, że zaprosiłeś -zaśmiałam się.
Ruszyliśmy przed siebie w kierunku pobliskiej plaży. Zawsze lubiłam spacerować tamtą drogą.
- Ostatnio powiedziałeś, że odwiedzasz rodziców. Pochodzisz z San Mateo? -zapytałam chłopaka.
- Nie, pochodzę z Londynu, później przenieśliśmy się do San Mateo, ale
po pewnym czasie postanowiłem zamieszkać w San Francisco. A ty?
- Możemy założyć klub Brytyjczyków w Stanach, tylko ja jestem rdzenną
mieszkanką Dover. W wieku 17 lat zostałam zmuszona do wyjazdu do Nowego
Jorku, gdzie mieszka mój najstarszy brat. Rok później postanowiłam się
wyprowadzić do San Mateo. Mój dziadek kiedyś zakupił tu dom i przepisał
mi go w spadku. Gratis dostałam dwóch braci, którzy traktują mój dom jak
hotel- zażartowałam. - Ale koniec o mnie, bo tylko ja się tu produkuje.
Opowiedz mi coś o sobie -spojrzałam na niego z uśmiechem.
Matt? ^-^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz