Spojrzałem na uśmiechniętą dziewczynę zmierzającą w moją stronę.
- Cześć - zawołała, abym ją słyszał.
- Hej, ładnie wyglądasz - oznajmiłem również się uśmiechając.
- Dziękuję, chodź poznasz moich znajomych - zachichotała i pociągnęła mnie do stolika, przy którym siedziała grupka ludzi.
Wszyscy coś pili, na kanapach było jeszcze trochę wolnego miejsca, gdy Amy usiadła zająłem miejsce obok niej. Domówiłem sobie drinka, który już po chwili został mi dostarczony. Dziewczyna przedstawiła mnie swoim znajomym.
- To jest Jack, to David, to Fiona, Peter, Anna, Stan, Susan - oznajmiła wskazując kolejno na osoby zajmujące miejsce przy niedużym stoliku. - A to jest Matt. - wskazała na mnie.
- Miło poznać - uśmiechnąłem się w ich stronę.
Każdy wydawał się sympatyczny. Czas leciał szybko, nim się obejrzałem była już pierwsza. Muzyka grała tak głośno, że ledwo słyszałem co mówię. Po kilku godzinach imprezowania usiadłem na kanapie obok Amy. Byłem już trochę wstawiony, podobnie jak ona. Objąłem ją ramieniem i sięgnąłem po szklankę z alkoholem stojącą naprzeciwko mnie. Nie umknęło mi, że od jakiegoś czasu nie ruszała się z pozycji siedzącej.
- Stało się coś? - spytałem biorąc łyka napoju.
Amy?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz