poniedziałek, 28 listopada 2016

Od Amy cd Matt'a

- Pa - odpowiedziałam i otworzyłam drzwi od domu.
Ruszyłam przez dom prosto do kuchni, gdzie zastałam brata czytającego mój ostatni artykuł.
- Co na kolację?-zapytał nie podnosząc nawet wzroku, a ja postawiłam przed nim worek karmy.
- Kolację podano, smacznego- powiedziałam i zabrałam się za rozpakowanie torby z zakupami.
- Śmieszne -mruknął pod nosem.
- A kto był trzy dni na gastro? To ty mi powinieneś gotować, za to że cię tu trzymam. Wszyscy w okolicy trzydziestu kilometrów gadają, że ja tu mam dom rozpusty.
- Bo uwierzę, że się tym przejmujesz.
*** *** ***
Następnego dnia z rana zabrałam psy i poszłam pobiegać. Mijałam "osiedlowe monitoringi" uśmiechając się tylko, gdy przebiegałam obok. Po powrocie do domu zabrałam laptopa do salonu i zabrałam się za artykuł z mojej wycieczki do Brazylii. Reszta dnia upłynęła mi na wybieraniu zdjęć i opisywaniu mojej przygody. Nim się obejrzałam musiała się zbierać na imprezę. Wzięłam szybki prysznic, wysuszyłam włosy i ubrałam się w czarny top wcinany w kokardkę, a do tego wysoką rozkloszowaną łososiową spódnicę do kolan (zdjęcie) oraz czarne szpilki. Na karmiłam psy i pojechałam z bratem do klubu. Spotkaliśmy tam już naszych dwóch kumpli Davida i Jacka wraz z jego dziewczyną Fioną. Usiedliśmy na kanapach w naszym ulubionym miejscu i zamówiliśmy drinki czekając na resztę. Po pewnym czasie zjawili się jeszcze Peter, Anna, Stan i Susan. W pewnym momencie zauważyła Matta i ruszyłam do niego z uśmiechem.
Matt?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz